|
Aż 61,7 proc. mężczyzn i 62,5 proc. kobiet po 50. roku życia ocenia swój stan zdrowia jako zły.
Po pięćdziesiątce zwykle odzywają się choroby cywilizacyjne wynikające z niezdrowego trybu życia. Są to najczęściej choroby układu krążenia takie jak nadciśnienia cukrzyce, a także otyłość, choroby nowotworowe, zwyrodnienia i depresje.
Pokolenie dzisiejszych 50-latków to osoby, które swoją pracę zawodową rozpoczynały jeszcze w PRL. Potem nagle musiały zacząć radzić sobie na wolnym rynku. Ne wszyscy nadawali się do wyścigu szczurów. Dziś po trzydziestu latach harówki są tak wypaleni zawodowo.
Zwłaszcza że w Polacy o siebie nie dbają: nie robią badań profilaktycznych, źle się odżywiają i za mało ruszają. Nie zdają sobie sprawy z tego, że ich jakość życia może się poprawić, jeśli zaczną o siebie dbać.
Potrzeb starszych pracowników nie rozumieją szefowie firm. Wolą wypchnąć ich na wcześniejszą emeryturę i zatrudnić nowego, młodszego. Od 2010 r. na rynek pracy będzie wpływało coraz mniej młodych pracowników i pracodawcy, chcąc poradzić sobie z brakiem kadry, będą zmuszeni iść na rękę starszym pracownikom.
Niezbędna jest także profilaktyka. Ministerstwo Zdrowia opracowuje właśnie program profilaktyki zdrowotnej dla osób powyżej 45. roku życia. W jego ramach osoby w sile wieku będą zapraszane na bezpłatne badania, między innymi w zakresie profilaktyki jelita grubego i przerostu gruczołu krokowego.
Receptą na długowieczność jest aktywne życie. - Ludzie umierają z nudów. Jeśli starsza osoba się "zasiedzi", to po niej koniec. A jeśli będzie cały czas czynna zawodowo, nie będzie pamiętać o swojej chorobie.
|
|
|
|